Tajemna historia. Donna Tartt.

  Bibliotekara otrzymała ostatnio wzruszającą wiadomość. Pozwolę sobie zacytować: „Czemu Bibliotekara nic nie publikuje? Brak mi nowych wpisików :(. Pozdrawiam serdecznie, czytelniczka – szwagierka – W.”. Niezmiennie, zaskoczona szerokim zasięgiem tej strony, – powracam. A wracam z nie byle czym.

Pani Einstein. Marie Benedict.

    Czytam „Panią Einstein” Marie Benedict. Okazuje się, że powieść jest gniotem stworzonym przez egzaltowaną, zakochaną w swojej bohaterce pisarkę. Taką, co to pisze tak długo i zapamiętale, że kiedy zamyka oczy wydaje jej się, że jest Panią Einstein… Continue Reading

Trudne sprawy, czyli Fiedorczuk, Halber i reszta.

  Czasami bywa tak, że – jak mawia moja bardzo dobra znajoma – życie chłoszcze. I choć zwykło się sądzić, że nie oszczędza nikogo, to jednocześnie trzeba przyznać, że nad niektórymi znęca się z wyjątkowym zacięciem. Weźmy choćby bohaterki pięciu… Continue Reading

Boskie. Włoszki, które uwiodły świat. Andrzej Brzozowski.

  Jak naucza nas Elizabeth Gilbert w „Jedz, módl się i kochaj” każde miasto ma słowo, które oddaje jego charakter. Londyn jest „duszny”. Nowy Jork kojarzy się z „ambicją” lub „zanieczyszczeniem”, a Sztokholm z „dostosowaniem”. Jakie słowo jest synonimem Rzymu?

Inspiracje literackie.

  Dziś w ramach „Inspiracji literackich” Bibliotekara poleca kilka rozmów z autorami przeczytanych ostatnio książek. Jak Edward Rutherfurd wspomina pracę księgarza? Co zainspirowało Laline Paull do opisania świata pszczół? Skąd wzięła się Biała Rika? Do wyboru, do koloru, do kawy,… Continue Reading

Najlepiej w życiu ma Twój kot. Listy. Wisława Szymborska. Kornel Filipowicz.

  Ten wpis należy chyba dla przyzwoitości rozpocząć od wyznania. Ja, niżej podpisana Bibliotekara kocham prozę niefikcjonalną. Od zdobycia kolejnego egzemplarza do kolekcji nie są w stanie odstraszyć mnie najsroższe przypisy, czy najbardziej pożółkłe wydanie. Wyznanie łączę z ostrzeżeniem. Ta notka… Continue Reading

Rok magicznego myślenia

Są takie dni, kiedy w wyborze następnej książki, którą przeczytamy powoduje nami wyłącznie ułańska fantazja i intelektualna beztroska. Niektórzy za czytelnicze grzeszki – dziś modnie nazywane guilty pleasures – uważają kryminały, inni znów romanse. Do moich należą niewątpliwie poradniki, a… Continue Reading