Cała szkoła mówi o mnie. Michelle Quach.

Od poniedziałku do niedzieli mój hardy, analityczny umysł zajmują perypetie bohaterów „Rolnik szuka żony”. Telewizja ma misję edukacyjną, a tym razem bolesna lekcja była taka, że nie tylko nie nadaję się na żonę – o czym wiem od dawna –… Continue Reading →

Franny i Zooey. J.D. Salinger.

Możecie się ze mnie śmiać, ale naprawdę myślałam, że „Franny i Zooey” to historia miłosna. Może to za sprawą świetnego filmu „Carrie Pilby” wyobraziłam sobie, że podobnie jak kinowa historia, powieść Salingera jest czymś na kształt kampusowego romansu.  Tymczasem dostałam… Continue Reading →

Tippi i ja. Sarah Crossan.

„Tippi i ja ” – prosta i dojmująco smutna? „Telegraph” napisał o tej książce „prosta i dojmująco smutna opowieść o tym, co czyni nas ludźmi”. Nie przepadam za sztampowymi blurbami. Gdybym miała się nimi kierować, musiałabym przeczytać prawie wszystkie książki,… Continue Reading →

Spójrz mi w oczy, Audrey. Sophie Kinsella.

18 maja rozpoczął się Tydzień Zdrowia Psychicznego. Dzięki samej nazwie wydarzenia łatwo obliczyć, że zakończył się jeszcze w najbardziej wiosennym z wszystkich miesięcy. Mimo to czuję w moim bibliotekarskim serduszku, że co najmniej połowa roku mogłaby upływać pod znakiem dbania… Continue Reading →

Małe kobietki. Louisa May Alcott.

Nie wiem, jak Wy, ale ja już tęsknię za pierwszym śniegiem. To dla mnie zawsze jeden z najwspanialszych, magicznych momentów w roku. Rzecz niepojęta – przez kilka miesięcy lodowe gródki nie spadały z nieba, a tu nagle, proszę – bęc!… Continue Reading →

Przekręt na Van Gogha. Deron R. Hicks.

Dwunastoletni Arthur zostaje odnaleziony w jednej z sal waszyngtońskiej National Gallery of Art. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, ile ma lat ani jak ma na imię. Chłopak w wyniku nieznanego, traumatycznego wydarzenia doznał amnezji. Razem z rudowłosą Camille… Continue Reading →

Trzy kroki od siebie. Rachael Lippincott, Mikki Daughtry, Tobias Iaconis.

Bycie nastolatkiem to trudna praca. To ten etap w życiu, kiedy człowiek czuje się ze sobą mniej więcej tak komfortowo, jakby zamiast twarzy miał maskę t-rexa, a zamiast dłoni macki. I jeszcze bez przerwy musiał chodzić w tym stanie w… Continue Reading →

Wyspa Strażnika Burzy. Catherine Doyle.

Nie wiem, jak Wasi Dziadkowie – mój nie jest Posejdonem. Jest za to najwspanialszy na świecie, ale z królem oceanów łączy go chyba tylko to, że lubi wędkować. Gdybym jednak znała jakiegoś dziadka-Neptuna, na pewno umieściłabym go w powieści młodzieżowej… Continue Reading →

Strażniczka książek. Mechthild Gläser.

  Pamiętacie jak zaczyna się film „Czekolada”? Służę przypomnieniem: „Było sobie kiedyś francuskie miasteczko, którego mieszkańcy zawsze żyli w harmonii. Wszyscy wiedzieli, czego się od nich oczekuje. Każdy znał swoje miejsce w szeregu, a gdy się zapominał, przywoływano go do porządku.… Continue Reading →