Rok szczura. Clare Furniss.

tłumaczenie: Katarzyna Rosłan

Ostatnio pisałam dla Was o książce „Czy chcesz o tym porozmawiać”. Lori Gottlieb wspomina w niej, że co prawda, możemy napotkać trudności, którym nie podołamy w dowolnnym momencie naszego życia. 😉 Ale szczególnie delikatne pod tym względem są dwa etapy: przekroczenie granicy między byciem dzieckiem a młodym dorosłym i granica między dorosłością a wiekiem dojrzałym/ starością.

Z czasem robi się lżej.

Bohaterka „Roku szczura”, Pearl, ma piętnaście lat. Właśnie zmarła jej mama, wcześniej wydając na świat maleńką Rose. Tak oto Pearl ląduje w samym centrum chaosu i kryzysu. Główną osią tej opowieści staje się więc utrata bliskiej osoby i proces oswajania wiążących się z tym emocji.

– Z czasem robi się lżej? – Słyszę własne słowa, których nawet nie zdążyłam pomyśleć.

Patrzy na mnie i się zastanawia.

– Kiedy umiera ktoś, kogo się się kocha, to potem cały czas widzi się tylko jego. Prawda? I słyszy. Tak jakby ta osoba przesłaniała nam sobą cały świat.

Wstrzymuję oddech i kiwam głową.

– To się zmienia. Z biegiem lat jej głos cichnie. Bywa, że wciąż do nas szepce, ale świat przebija się na pierwszy plan. Znowu się go widzi i słyszy. Ale ma w sobie w dziurę, puste miejsce po tej osobie. Choć z czasem się człowiek do tej dziury przyzwyczaja. Tak bardzo, że przestaje ją zauważać. – Bierze moją dłoń w swoją, starą. – A potem, nagle, nie wiadomo skąd, kiedy właśnie robisz herbatę, wieszasz pranie albo jedziesz autobusem, pojawia się znowu – to puste, bolesne miejsce, którego nigdy nic nie zapełni – Ma łzy w oczach. – Przepraszam – mówi. – Coś mie się zdaje, że nie to chciałaś usłyszeć.

Pearl przeżywa stratę z całą siłą, ale czuje się coraz bardziej osamotniona. Tata dziewczynki musi uporać się jednocześnie z utratą żony, opieką nad wcześniakiem i zapewnić byt rodzinie. Z wielu powodów nie jest w stanie pochylić się nad emocjami Pearl, a ta nie potrafi z kolei mówić o bezmiarze smutku i złości, jakie ją wypełniają. No i robi się problem.

– Tu się nie ma z czego śmiać, Pearl. Chodzi o studia. O twoją przyszłą karierę. W zasadzie wszystko zależy od matury. Cała twoja przyszłość.

– To nie ma znaczenia.

– Co nie ma znaczenia?

Prawie mi jej żal. Ona naprawdę nie wie. Więc od czego mam zacząć? Jak mam jej wytłumaczy, że nie tylko maturę i studia, ale w ogóle wszystko – oglądanie telewizji, regulację brwi, przyjaźń, ambicje oraz miłość – robimy w życiu po to, by odciągnąć swoją uwagę od faktu, że w każdej, dowolnej chwili może nastąpić katastrofa? Świńska grypa. Wojna atomowa. Trafienie pioruna. Zderzenie Ziemi z asteroidą, w wyniku którego ulegniemy zagładzie jak dinozaury.

Nic nie ma znaczenia.

Nikt mnie nie rozumie…

Na stronie wydawnictwa Dwie Siostry „Rok szczura” można znaleźć w kategorii „dla nastolatek, których nikt nie rozumie”. I jasne, jest ona trafna, ale bardziej właśnie w odniesieniu do odbiorców niż bohaterki. Bo większość zranionych, nastoletnich dusz powinna odnaleźć w losach Pearl ukojenie😉. Jednak kierując się tą zakładką, spodziewałam się rozkapryszonej dziewczyny walczącej z całym światem. Znalazłam za to zranionego człowieka, który jest zbyt młody, żeby poradzić sobie z tym, co go spotkało.

Co z tym szczurem?

Czym jest tytułowy rok szczura? I kto się nim okazuje? Zostawię Was z tymi pytaniami, bo bardzo wierzę, że sięgniecie po tę powieść. Możecie przeczytać ją sami, żeby przypomnieć sobie, jak to jest mieć lat naście albo dać w prezencie nastolatkom w swoim otoczeniu. Poza niespotykaną wrażliwością pisarstwo Clare Furniss spaja wspaniałe, gorzkie poczucie humoru, więc nie powinniście być zawiedzeni.

Bibliotekara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *